Chyba u każdej uczennicy (nieważne czy liceum czy gimnazjum) przychodzi taki moment, kiedy musi wybrać. Torba versus Plecak. A to w gruncie rzeczy bardzo poważny wybór. Naprawdę. I proszę się nie śmiać. Miażdży mnie to codziennie. W plecaku zmieści się więcej, za to torba bardziej mi pasuje. Musiałabym wziąć mniej książek. Moja głowa niemal wybucha przez to wahanie. Idąc z plecakiem przez korytarz można czuć się naprawdę jak odludek, no dobra, co najmniej samotnie. Wszyscy dookoła Ciebie dumnie dzierżą torbę w ręce czy na ramieniu. I co ma począć mały, 158 centymetrowy człowieczek, gdy co chwilę ktoś mu macha przed twarzą ręką z torbą? Mam wrażenie, że torebkomania to już styl życia, nie tylko środek do przeniesienia książek czy kosmetyczki, telefonu, czegokolwiek.
Najprostszym wyjściem wydaje się pobiec ile sił w nogach do najpopularniejszego sklepu na rynku i kupić ów produkt. Ale cóż poradzić, gdy każda, dosłownie, jest co najmniej tak duża jak połowa mnie. To naprawdę śmiesznie wygląda, gdy chodzę po sklepie w celu wreszcie znalezienia sobie dużej torby a tu się okazuje, że każda jest za duża. A jeszcze ciekawiej jak już znajdę taką, która mi odpowiada. Co prawda, zachowuję kamienną twarz, ale wewnątrz cała skaczę pod sufit sklepu. Potem cała w skowronkach podskakuję sobie do lustra, żeby zobaczyć jak z nią wyglądam. Powtórka z zabawy. Wyglądam co najmniej jak pięcioletnia dziewczynka z szpilkach swojej mamy. To się po prostu kupy nie trzyma, kompletna nieadekwatność formy do wieku. I weź tu bądź szczęśliwy ze swojego wzrostu.

W takim momentach zazwyczaj mówię (albo wmawiam) sobie, że torby przecież mają mnóstwo minusów. Co się stanie jak będzie ona za ciężka i pasek pęknie przed połową szkoły? Co się stanie z moim kręgosłupem? Nagle cały stres, nerwy odchodzą w niepamięć. Zaczynam cieszyć się z tego co mam. A posiadam plecak normalnych rozmiarów w normalnym kolorze. Ten sam od dwóch lat. Szary. I dumnie go prezentuję. A! Ostatnio plecaki chyba wróciły do łask. Te małe, co prawda. Ja jednak jestem wierna całym sercem jedynemu mojemu kochanemu. Tak przynajmniej uchodzę za pilną uczennicę (hahaha, szatańska ja).
Chociaż mam problem z wielkimi torbami to nie stronię od tych mniejszych. Średni rozmiar, który mieści (albo ledwo) A4 zdecydowanie mi wystarczą. Pewnie nie raz je tutaj zobaczycie. :)
(ph. Olga Krawczyk // sukienka, okulary - h&m, sweterek - sh, trampki - allegro)
















